Georg Baselitz uzdrawia gospodarkę niemiecką

Popularność i uznanie są sprawami umownymi: jeden z najbardziej znanych i najwyżej cenionych artystów niemieckich, 65-letni Georg Baselitz, który w ubiegłym roku obsunął się wprawdzie o dwa miejsca w Kompasie Sztuki kolońskiego dwutygodnika Capital, zajmując w tym międzynarodowym rankingu sztuki ciągle jeszcze prestiżową dziesiątą pozycję, czuje się twórcą niedocenionym. Deficyty uznania kompensuje, oddając się pasji kolekcjonowania. Mrocznymi przedmiotami pożądania Georga Baselitza są małe, większe lub bardzo duże rzeźby z centralnej i wschodniej Afryki, czyli dzieła sztuki, która - zgodnie z przekonaniem jej kolekcjonera -  od wieków nie zmieniła swego oblicza, w przeciwieństwie do sztuki europejskiego i północnoamerykańskiego Zachodu, zmuszonej do ciągłego definiowania się na nowo.

Prof. Dr. Armin Zweite, dyrektor K20 w Düsseldorfie i Georg Baselitz, 5.06.03. Foto: Urszula Usakowska-Wolff

Prof. Dr. Armin Zweite, dyrektor  K20 w Düsseldorfie i Prof. Georg Baselitz.  5.06.03

Reprodukcja i destrukcja

Anonimowi artyści, a właściwie rzemieślnicy afrykańscy, są ludźmi szczęśliwymi. Nie dość, że nie muszą tworzyć niczego odkrywczego, bo stale powielają sprawdzone i uznane wzory, to żyją wewnątrz swoich społeczności, tworząc dla nich przedmioty kultu religijnego. Artyści zachodni są natomiast zepchniętymi na margines życia społecznego jednostkami, które zgodnie z zapotrzebowaniem rynku sztuki i publiczności, oddają się nieustannej destrukcji uznanych dzieł po to, żeby stworzyć coś nowego i epokowego. Epokowym dokonaniem Georga Baselitza było odwrócenie malarstwa do góry nogami. Ponieważ od ponad trzydziestu lat jego malowane i odbijane dzieła trwają nieustannie w tej pozycji, nadszedł czas, żeby ich twórcę, a wraz z nim całe Niemcy, postawić na nogi.

 

Prof. Georg Baselitz przed swoja ulubiona figura z podniesionymi rekami. Lengola, Demokratyczna Republika Kongo, wys. 211 cm. Foto: Urszula Usakowska-Wolff

Prof. Georg Baselitz przed swoją ulubioną figurą z podniesionymi rękami

Fioletowy całun

Konferencja prasowa, która odbyła się 5 czerwca, w przededniu otwarcia wystawy pod tytułem "Baselitz - Afrykańska kolekcja” w K20 Kunstsammlung Nordrhein-Westfalen w Düsseldorfie, zgromadziła tłumy żądnych osobistego spotkania z Mistrzem dziennikarzy. Spotkanie to miało, być może ze względu na charakter eksponowynch dzieł, iście sakralny charakter. Obok stołu, za którym zasiadł dostojny kolekcjoner w asyście dyrekcji muzeum, kuratora i redaktora naczelnego organu sponsora medialnego, dziennika Handelsblatt, stał bowiem swoisty ołtarzyk, zakryty, niby monstrancja, fioletowym całunem. Uroczyste odsłonięcie znajdującego się pod nim ekranu miało zapoczątkować nową erę: sojuszu artystyczno-medialnego w celu ratowania podupadającej gospodarki niemieckiej z malowniczą afrykańską kolekcją, czyli 130 figurami w tle, a raczej na muzealnym parterze.

Prof. Georg Baselitz i redaktor naczelny Thomas Knipp ogladaja tytulowa litografie artysty Baselitza. Foto: Urszula Usakowska-Wolff

Prof. Georg Baselitz i redaktor naczelny Thomas Knipp ogladaja tytulowa litografie artysty Baselitza. Foto: Urszula Usakowska-Wolff

Prof. Baselitz i redaktor naczelny Knipp

Prof. Baselitz i redaktor naczelny Knipp

Nowe drogi

Kiedy fioletowa zasłona dzięki wspólnemu wysiłkowi Georga Baselitza i Thomasa Knippa osunęła się na ziemię, dziennikarze zobaczyli reprodukcję charakterystycznej, stojącej na głowie postaci mężczyzny w białej czapeczce i jaskrawej podkoszulce w kolorze magenta pod tytułem: "Ktoś maluje portret. W którym kierunku zmierza ta podróż, drogi czytelniku?” I dowiedzieli się, że zmierza we właściwym, bo, jak wyjaśnił naczelny Thomas Knipp, specjalnie na tę okoliczność wykonana litografia Mistrza ozdobi pierwszą stronę sobotniego wydania Handelsblattu. "Musimy zacząć chodzić nowymi drogami, Niemcy potrzebują nowych impulsów, żeby wyjść z kryzysu gospodarczego. Trzeba ich znowu postawić na nogi”. Georg Baselitz był pewien, że sprosta temu zadaniu. Na pytanie, czy nie czuje się nieco instrumentalizowany przez Handelsblatt, który w reklamach, zapowiadających afrykańską wystawę, informuje o możliowści nabycia Baselitza za jedyne 1,70 Euro, czyli cenę egzemplarza gazety, odpowiedział, że przecież nie jest to "Neues Deutschland”. Ponadto dochód ze sprzedaży jego litografii w nakładzie 200 egzemplarzy za jedyne 600 Euro od sztuki przeznaczony jest na szczytny cel: zasilić ma kasę Kunstsammlung Nordrhein-Westfalen.

 

Reklama Baselitza w dzienniku Handelsblatt. Foto: Handelsblatt

Reklama Baselitza w dzienniku Handelsblatt

Spóźniona premiera

Uzdrawianie gospodarki niemieckiej przy pomocy tytułowego dzieła Georga Baselitza rozpocznie się jednak z pewnym poślizgiem. Ze względu na bieżące wydarzenia polityczne, czyli samobójczy skok spadochronowy byłego czołowego polityka FDP, Jürgena Möllemanna w dniu 5 czerwca, postawiona na głowie litografia Mistrza, która Niemcy ma postawić na nogi, pojawi się dopiero we wtorek na pierwszej stronie Handelsblattu. Na styku sztuki, polityki, gospodarki i mediów zawsze bowiem wygrywa właściwa polityka informacyjna. A sztuka afrykańska, jaka jest w zbiorach Georga Baselitza, każdy może zobaczyć. I to nawet za darmo, jeżeli przy wejściu do Kunstsammlung w Düsseldorfie wylegitymuje się egzemplarzem organu ich sponsora medialnego, nabytego uprzednio za 1,70 Euro.

Tekst © Urszula Usakowska-Wolff, 10.06.2003

 

Tytulowa strona Handelsblattu z 10.06.03 z litografia Baselitza. Foto: Handelsblatt

Tytułowa strona Handelsblattu z 10.06.03 z litografią  Baselitza

   

Meska i zenska figura nagrobna, Belanda, Sudan, Region Rafili, wys. 220 i 191 cm. Kolekcja Baselitza. Foto: Urszula Usakowska-Wolff

Prof. Georg Baselitz obok meskiej figury nagrobnej z Belanda, Sudan, Region Rafili, wys. 220 cm. Kolekcja Baselitza. Foto: Urszula Usakowska-Wolff

Męska i żeńska figura nagrobna, Belanda, Sudan

Prof. Georg Baselitz obok męskiej figury nagrobnej

 Więcej zdjęć Georga Baselitza i jego zbiorów >>>

Hallo

Hallo

Baselitz: Die Afrika-Sammlung

Kurator: Peter Stepan

7.06. - 24.08.2003

K20 Kunstsammlung Nordrhein-Westfalen

 

Pinakothek der Moderne

München

25.09. - 16.11.2003

Kunstsammlungen Chemnitz

14.12. 2003 - 22.02.2004

zum Prestel-Verlag


Katalog

Baselitz: Die Afrika-Sammlung

160 Seiten, Gebunden, 75 farbige Abbildungen, 31 x 24 cm.

Prestel Verlag, 2003

ISBN 3-7913-2847-6

Preis EUR 49.95

 

 

Hallo

Hallo

Więcej informacji o kolekcji afrykańskiej Georga Baselitza (po niemiecku) >>>

 

"Ona maluje jego portret" © Urszula Usakowska-Wolff

"Ona maluje jego portret" © Urszula Usakowska-Wolff, 2003

Powrót do "Kunstnews"

do tekstu o wystawie "Painting Pictures" w Wolfsburgu